Bóg uzdrowił moje serce - Oficjalna strona sióstr sercanek

Przejdź do treści

Menu główne:

Bóg uzdrowił moje serce

Chciałam podzielić się swoim trudnym doświadczeniem, które pozwoliło mi spojrzeć na życie i na samą siebie trochę inaczej…

Przywołam pewną sytuację z mojego życia. Miałam dwie przyjaciółki, jedna z nich była narkomanką, a druga nadużywała alkoholu. Było to dla mnie bardzo trudne. Ja sama byłam osobą bezczelną, chamską, arogancką i agresywną. Lubiłam zaczepki, nie wiedziałam, że swoim zachowaniem raniłam rodziców, babcię, znajomych i innych. Po dłuższym czasie sama wpadłam w „złe towarzystwo”, zaczęłam pić, brać różne używki. Zerwałam kontakt z przyjaciółmi. Dlaczego?

Dowiedziałam się, że moi rodzice chorują na raka. Zdałam sobie sprawę, że mogą odejść, a mnie i mojemu bratu grozi Dom Dziecka. Nie miałam nikogo prócz "złego towarzystwa", dlatego coraz częściej korzystałam z używek, a nocami płakałam… Nie rozumiałam, dlaczego właśnie mnie to spotkało.

Później okazało się, że zmarła moja ukochana babcia, która poświęciła mi wiele czasu w dzieciństwie, była zawsze blisko i mogłam na nią liczyć. Jej śmierć zupełnie mnie przerosła. Znowu pojawiły się używki, i choć chciałam z nimi skończyć, nie umiałam. I nagle Bóg zesłał mi osobę, która chciała mi pomóc…

S. Amanda, moja katechetka, zaproponowała mi, żebym została wolontariuszem i wstąpiła do grupy sercańsko-ewangelizacyjnej. Na początku nie byłam przekonana, ale po pewnym czasie zgodziłam się. Byłam raz, drugi, trzeci i tak zostało do tej pory. Zaczęłam chodzić do Kościoła. To dzięki Siostrze wyzwoliłam się z nałogów. Zobaczyłam, że potrafię być osobą empatyczną, miłą i pomocną. Dostrzegłam też, jak wielką wartość mają dzieci, ile radości potrafią wnieść w moje życie… nawet te z Domu Dziecka. Potrafią wyleczyć nawet największy ból.

A Siostrze będę wdzięczna do końca życia; to dzięki Bogu i dzięki niej się wszystko zmieniło. Dziękuję!

Wolontariuszka Młodzieży Sercańskiej


copyright @ siostry sercanki 2017
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego